Do założenia bloga skłoniła mnie wymieniona w tytule wypowiedź minister Katarzyny Hall. Uważam, że ta wypowiedź to już szczyt bezczelnego PR. Jak można powiedziec, że podwójna obsada to szansa na wyławianie talentów. Jesteśmy mistrzami w ich marnowaniu, ale stwierdzenie, że to szansa to jawna kpina. Jak z i tak zatłoczonych i przepełnionych klas znależź te perły? To jak szukanie igły w stogu siana. Ten rząd realizuje politykę ogłupiania następnego pokolenia "młodych wykształconych". Dziś dyplom wyższej uczelni się kupuje, legalnie płacąc czesne, szkoły są zainteresowane jak największą liczbą absolwentów i studentów, bo to przekłada się na wpływy i o to w tym biznesie chodzi. Dlatego jest on wart tyle co kiedyś matura. Potem wychodzą z tych kuźni kadr niedouczone persony i awansują na szczeblach kariery.  A potem jak ze śledztwem w sprawie katastrofy. Nasi fachowi i niezależni prokuratorzy pod przywództwem Sędziego z Krakowa są bezradni jak dzieci we mgle. Dowody się niszczy a my milczymy. Nie wiadomo w oparciu o jaką decyzję, czyją, w jakim trybie wydaną sprawę bada MAK. Premiera kompromitują doradcy (apolityczny, fachowy, korpus służby cywilnej hasłami o odwołaniu do nieistniejącej wyższej instancji. W Warszawie po obu stronach Wisły powstają dwa gigantyczne molochy przy czym z jednego dorzucisz kamieniem do drugiego. Pieniądze płyną przez palce szerokim strumieniem do kieszeni znajomych i krewnych desydentów. Burmistrz ma układ i dobre relacje ze Strózikiem jest kasa z Unii, podpadł o pieniądzach może pomarzyc.

Diagnoza, że jest żle to podstawa. Ale nic nie jest dane raz na zawsze. Z każdego szamba da się wyjśc tylko trzeba chciec i miec wizje. Przykładem  ... Rosja, która pod rządzami Putina urosła na kolosa na glinianych (gaz i ropa) nogach a użyteczni idioci, rusofile i inne trutnie za pieniądze rosyjkie to kupują.

Co zrobiliśmy przez te 20 lat. Co pozostanie z tego okresu. Wyprzedaż wyposażenia naszego domu (banki, elektrownie, zakłady). Wielki sukces. Po 20 latach mamy mniej miejsc pracy niż w kryzysowaym (bo komunizm zbankrutował) roku 1989. Ludziom odbierane są renty. A po dziurawych drogach pędzą piekne limuzyny za kilkadziesiąt tysięc każda.

Co będzie dalej, czy spod skorupy wytęchnie lawa?